Wybierz miasto
Sport Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w ogólnopolskim wydaniu.

Lotos walczy o mistrza!

2010-04-29

 15 raz z rzędu w wielkim finale ekstraklasy grają koszykarki Lotosu Gdynia. Czy po raz 11 zdobędą tytuł mistrza Polski? Czy obronią tytuł wywalczony przed rokiem? Wystarczy wygrać dwa najbliższe mecze z KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski.

Realizacja tego zadania będzie jednak niezwykle trudna, co nie zmienia faktu, że gdynianki są w stanie tego dokonać. W finale podopiecznym Jacka Winnickiego nikt nie dawał większych szans. Mówiło się, że gorzowski walec łatwo rozprawi się z mistrzyniami Polski i weźmie rewanż za porażkę w ubiegłym roku. Wszak akademiczki przez rundę zasadniczą przeszły jak burza, wygrały w niej dwa razy z Lotosem, za nimi przemawiał także kalendarz rozgrywek. Podopieczne Dariusza Maciejewskiego skończyły przecież na szybkich trzech meczach półfinałową rywalizację z CCC Polkowice, gdynianki zaś musiały się ostro napracować, aby po pięciu zaciętych pojedynkach wyeliminować Energę Toruń.

Tymczasem Lotos Gdynia po raz kolejny pokazał charakter i udowodnił, że przedwcześnie wielu skazywało go na straty. Już w pierwszym meczu w Gorzowie gdyński zespół był bliski wygranej, w drugim koszykarki z Gdyni nie zostawiły już pewnym siebie rywalkom i kibicom z Gorzowa żadnych złudzeń i pewnie wygrały. W rywalizacji do trzech zwycięstw jest 1:1 i teraz przed nami dwa mecze w Gdyni. Czy gdynianki wykorzystają atut własnego parkietu? Czy na przekór wszystkim po raz drugi z rzędu na ich szyjach zawisną złote medale? Czy też może to gorzowianki będą się cieszyć? Własny parkiet z pewnością będzie atutem podopiecznych Jacka Winnickiego, niemniej największym atutem powinna być gdyńska publiczność.

- W Gorzowie wygrałyśmy jeden mecz i wykonałyśmy plan minimum. Teraz przed nami dwa mecze w Gdyni i bardzo gorąco proszę kibiców o przyjście na halę i głośny doping. Otworzyła się przed nami niepowtarzalna szansa na obronę tytułu i liczę, że fani stworzą niepowtarzalną atmosferę, która poprowadzi nas do triumfu - apeluje bohaterka drugiego meczu w Gorzowie Magdalena Leciejewska.

- Marzy mi się taka atmosfera, jak na ubiegłorocznych finałach, albo jak na inauguracji naszej hali w meczu z Fenerbahce. Nie ma się co zastanawiać. To zarówno dla nas, jak i dla kibiców najważniejsze mecze w sezonie. My, zawodniczki na hali będziemy, jestem przekonana, że kibice też staną na wysokości zadania i po prostu nam pomogą. Koszykówka to gra zespołowa, a jak ważnym elementem zespołu jest dopingujący fan nikogo nie trzeba przekonywać - dodaje Ivana Matovic.

- Było 0:0, teraz jest 1:1. Super, że wywozimy z Gorzowa ważny sukces, ale tak naprawdę to jeszcze niewiele się zmieniło. Wciąż mamy remis, a do złota każdej z ekip potrzeba dwóch zwycięstw, dwa razy tyle co do tej pory. Jasne, że chciałbym zakończyć rywalizację w naszej hali. Z drugiej strony, przy tak stykowej rywalizacji, przewaga własnego boiska nie ma dla mnie wielkiego znaczenia - tak po meczu w Gorzowie mówił dziennikarzom trener Lotosu Jacek Winnicki.

Trudno się z tym nie zgodzić. Atut własnego parkietu nie ma większego znaczenia a gorzowianki przyjadą nad morze podrażnione i ogromnie zmotywowane. Dotyczy to przede wszystkim dwóch kluczowych graczy KSSSE, Samanthy Richards i Nikoliki Anosike. Obie jak na razie przegrywają bezpośrednią rywalizację z gwiazdami Lotosu, odpowiednio Erin Phillips i Ivaną Matovic. Indywidualności jednak meczu nie wygrają. Kluczem do zwycięstwa będzie gra zespołowa. W pierwszym meczu w Gorzowie bardziej zespołowo zagrały gospodynie i to przyniosło im sukces. W drugim było na odwrót.

Zapowiadają się olbrzymie emocje, których warto być świadkiem. Zobaczyć kolejną mistrzowską fetę w Gdyni? Marzenie każdego gdyńskiego kibica, które może się spełnić. Początek piątkowego meczu zaplanowano na godzinę 18, dzień później oba zespoły wyjdą na parkiet o godzinie 16.

Z okazji meczów finałowych niespodziankę dla kibiców przygotowały także władze klubu, które serdecznie zapraszają na mecz nowych kibiców, takich, którzy nie mieli jeszcze okazji poznać smaku emocji towarzyszących mistrzowskim meczom dwóch najlepszych drużyn w kraju.

- Apelujemy do fanów, którzy chodzą na nasze mecze, aby zabrali ze sobą w piątek i sobotę kolegę, koleżankę, mamę, tatę, rodzinę. Bądźcie w tych ważnych meczach z drużyną. Każdy kto zakupi bilet na najbliższe mecze otrzyma jeden bilet gratis, właśnie po to, by podarować go nowemu kibicowi. Zasada jest taka, że jeden bilet kupiony, drugi gratis. Gratisowy bilet przysługuje także posiadaczom płatnych karnetów. Po odbiór biletu można zgłaszać się do siedziby klubu przy ulicy Olimpijskiej. Zachęcam do zaopatrzenia się w bilety w przedsprzedaży - mówi dyrektor klubu Marcin Kicior.

Bezpłatne bilety klub przygotował także dla grup zorganizowanych. Zapotrzebowanie można składać faxem pod numer 58 622 72 71 lub na adres e-mail biuro@lotosgdynia.pl.

Ip
Zdjęcie: Piotr Krawczyk

Dodaj do:
  • Wykop
  • Flaker
  • Elefanta
  • Gwar
  • Delicious
  • Facebook
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Google
  • Yahoo
Komentarzedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Brak komentarzy.

Sport

w Trójmieście w innych miastach
 
BLOK PROMOWANY
Liście manuka - czysta skóraPrzetestuj kosmetyki Ziaja stworzone dla skóry tłustej i mieszanej.
video
FB dlaMaturzysty.pl reklama