Wybierz miasto
Sport Logowanie / Rejestracja
Znajdujesz się w ogólnopolskim wydaniu.

Z Lublina na tarczy

2010-02-22

 Pechowo rozpoczął się dla akademiczek drugi etap sezonu 2009/2010. Po zaciętym meczu w Lublinie podopieczne trenerów Włodzimierza Augustynowicza i Andrzeja Cieplika uległy tamtejszemu AZS-owi UMCS 70:77.

Gdańszczanki przystąpiły do drugiej fazy z bilansem trzech zwycięstw i trzech porażek, który dawał im bezpieczną, czwartą pozycję w tabeli grupy spadkowej. Rywalki mające o jedno zwycięstwo więcej plasowały się na drugim miejscu. Najważniejsze pytanie, jakie nurtowało kibiców AZS-u przed tym meczem dotyczyło nie tyle siły zespołu z Lublina, co formy gdańszczanek, które ostatni mecz ligowy, podobnie jak rywalki, rozegrały dwa tygodnie temu.

Początek meczu pokazał, że przerwę w rozgrywkach dużo lepiej zniosły lublinianki, choć to przyjezdne objęły jako pierwsze prowadzenie po "trójce" Marty Cieślickiej. Koszykarki z Gdańska w pierwszej kwarcie nie radziły sobie w obronie i często faulowały. Już po trzech minutach spotkania miały na swym koncie 5 przewinień. Sporo problemów sprawiały im też twarde, najazdowe kosze w lubelskiej hali. Nim akademiczki zdążyły się do nich przyzwyczaić, skończyła się pierwsza kwarta, po której AZS UMCS zasłużenie prowadził 24:12.

Druga odsłona meczu pokazała zupełnie inne oblicze AZS-u UG. Sygnał do ataku dała Agnieszka Golemska, która już w pierwszej akcji trafiła za 3 punkty. Od tej chwili zaczęło się odrabianie strat. Gdańszczanki poprawiły grę w obronie, przyspieszyły też grę w ofensywie, co ułatwiło im wypracowywane czystych pozycji rzutowych. Wciąż brakowało zbiórki w ataku, jednakże dzięki dużo szybszemu powrotowi do obrony w wykonaniu naszych koszykarek lublinianki nie miały już tylu okazji do szybkich kontr i łatwych punktów, co w pierwszej części meczu. Na 5 sekund przed końcem II kwarty przy stanie 35:35 gospodynie wybiły piłkę na aut. O czas poprosił trener Włodzimierz Augustynowicz. Chwilę później grę wznawiały gdańszczanki. Piłka trafiła do kapitan zespołu Natalii Rościszewskiej (na zdjęciu z piłką), która pewnym rzutem za 3 dała swojej drużynie prowadzenie po pierwszej połowie 38:35. Nagle okazało się, że wywiezienie dwóch punktów z Lublina nie jest niemożliwe.

Trzecią kwartę wprawdzie lepiej rozpoczęły gospodynie, które już po chwili odrobiły straty, nasze dziewczęta nie pozostały im jednak dłużne. Akcja za akcję, punkt za punkt, ofiarna i waleczna postawa z obu stron - tak wyglądało to spotkanie w trzeciej części. Na każdą akcję lublinianek natychmiast odpowiadały gdańszczanki - gdy tylko za 3 punkty trafiała była reprezentantka Polski Iwona Godula lub Barbara Bukowska, w taki sam sposób odpowiadały niezawodne Golemska i Rościszewska. Minimalnie tę część gry wygrały zawodniczki z Gdańska (19:18) i to one prowadziły przed rozstrzygającą partią 57:53.

W ostatniej odsłonie tego widowiska nasze koszykarki zagrały dobrze tylko do połowy. Po dobrym początku oddały pola rywalkom, które najpierw wyrównały, następnie zaś odzyskały prowadzenie, którego nie oddały już do końca. W grze AZS-u UG ponownie odezwały się demony z przeszłości: nerwowość w końcówce, szybko oddawane rzuty, straty, błędy w obronie i niepotrzebne faule. Im bliżej było końca meczu, tym bardziej świadomość wymykającego się rąk zwycięstwa wpływała na poczynania gdańszczanek. W końcówce były jeszcze okazje, by złapać kontakt z przeciwnikiem i doprowadzić do dogrywki, za każdym razem jednak naszym dziewczętom brakowało zimnej krwi. Końcowa syrena zabrzmiała przy stanie 77:70 dla AZS-u UMCS. Lubelska publiczność, która żywiołowo i kulturalnie dopingowała swój zespół została nagrodzona. Szkoda kolejnego meczu przegranego w końcówce. W ten sposób AZS UG tracił już w tym roku punkty z Piasecznem, Widzewem, Żyrardowianką, Koroną i... Koninem w poprzednim meczu dwa tygodnie temu.

Akademiczki nie mają zbyt wiele czasu na rozpamiętywanie tej porażki. Już w środę o godz. 18:45 w hali MOSiR-u podejmą Wisłę II McArthur Kraków w meczu, który muszą wygrać, jeśli chcą sobie oszczędzić nerwowej walki o pozostanie w lidze do ostatniej kolejki. Na pocieszenie można dodać, że nie jest to poza ich zasięgiem - wystarczy, że zagrają tak jak w drugiej, trzeciej i na początku czwartej kwarty w Lublinie.

AZS UMCS Lublin - AZS UG Gdańsk 77:70 (24:12, 11:26, 18:19, 24:13)

AZS UG: Golemska 26 (3x3), Rościszewska 19 (5), Wróbel 9, Lampart 6, Cieślicka 3 (1), Wdowczyk 3, Stachura 2, Wydra 2, Katarzyna Strzelecka.
AZS UMCS: Koperwas 22, Godula 20 (4x3), Bukowska 18 (4), Cybulak 10 (1), Trzeciak 6, Smoleń 1, Góźdź.

Pozostałe wyniki 7. kolejki:
AZS II PWSZ Gorzów Wlkp. - Domeny.pl Siemaszka 61:60, AZS UW - Dromet AJD Częstochowa 77:63, Wisła II McArthur Kraków - Korona Marmorin Wschowa 79:51.

1.

AZS II PWSZ

7

13

2.

AZS UMCS

7

12

3.

Wisła II McArthur

7

11

4.

AZS UW

7

11

5.

Domeny.pl

7

10

6.

AZS UG

7

10

7.

Dromet AJD

7

9

8.

Korona Marmorin

7

8

ip

 

Dodaj do:
  • Wykop
  • Flaker
  • Elefanta
  • Gwar
  • Delicious
  • Facebook
  • StumbleUpon
  • Technorati
  • Google
  • Yahoo
Komentarzedodaj komentarz

Redakcja dlaStudenta.pl nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Brak komentarzy.

Sport

w Trójmieście w innych miastach
video
FB dlaMaturzysty.pl reklama